Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
2- Niby to miała być randka z Kloe?!

 

Księga


Linki

Other why-you

Dodaj do Ulubionych
Ulubieni



Virgin - Dwie bajki
Music by Leana

Archiwum

2007
Listopad

blog4u.pl

* * * * *
Design by Gingery

 

 

Blog

 

2- Niby to miała być randka z Kloe?!



"Wiesz jak znamy się te kilka minut to może dasz sie gdzieś zaprosić.-zapytał nie pewnie. Spojżał
na Lily. A ona bez wachania odpowiedziała:
-Jasne.
-Ok, no to jutro przyjdź tutaj o...hmm...
-o 17?
-z ust mi to wyjełaś...-uśmiechnął się do Brunetki.
-ale to nie będzie randka?
-no jak chcesz może być i randka.- Lily zastanowiła się chwile.
-hm...to będzie koleżenskie spotkanie.-powiedziała i na jej twarzy pojawił się uroczy uśmiech szczęścia,
co nigdy nie zdazało sie w zwyczajną noc.-masz zegarek?
-mam telefon.
-która godzina?-zapytała
-ymm...już 4. Robi się widno. Odprowadzić cię do domu?
-nie, dojdę sama to nie daleko.
-Ok. To ja ide. Do jutra.-wstał i lekko machnął jej ręką na pożegnanie. Jak Bill zniknął z choryzontu Lily podniosła
się i podązyła w stronę domu. Gdy tylko wróciła wujek wybierał się do pracy. Z nim mogła
pogadać gdzie była w nocy i co się działo. Tylko on wiedział o tym że w ogóle wychodzi.
-Znowu byłaś w parku?
-skąd wiesz?-zapytała
-najczęściej to tam wychodzisz. Lily...usiądź.-powiedział i westchnął po cichu. Lily klapnęła ciężko
na krzesło i oparła się rękami o stół.
-coś się stało wujku?- była zmęczona i nie miała ochoty dzisiaj z nim gadać.
-obiecałem ci, że nie powiem nic nikomu o tym że wychodzisz w środku nocy...
-tak...i co z tego?
-Lily...kochanie...jakby Dorly...to znaczy twoja ciotka chciała by wejść do twojego pokoju w nocy
upewnić się że śpisz to ja więcej nie będę za nią wstawał i chodził do twojego pokoju
okłamując Dorly że śpisz...to któraś noc z kolei. Jakbym się kiedyś nieobudził i ona by tam weszła
wpadła by w panikę.-to byla najdłuższa wypowiedź wujka Earla odkąd skończył studia. Lily aż przytkało.
-Wujku...ale ja musze w nocy wychodzić.
-Rozumiem cię...ale Lily ty też musisz zrozumieć mnie. Jak ciotka spanikuje, że cie nie ma znowu
wyląduje w szpitalu tak jak ostatnio.-wziął jej dłoń i gładził.
-Wujku...
-Kochanie zacznij wychodzić na balkon.
-ale to nie to samo...
-Oj Lily...ja też czasami nie moge spać bo się martwię, że znowu wyszłaś, i że coś ci się stało.
-Dobrze...więcej nie wyjdę...- Wujek Earl wstał i pocałował dziewczynę w czoło.
-Musze już lecieć bo się spóźnię do pracy. Zrobiłem ci tosty.-postawił przed nią tależ i kubek z
herbatą. Uśmiechnął się i wyszedł.



Zbliżała się godzina 17. Nikt nie wiedział o tym spotkaniu z Billem. Musiała powiedzieć, że idzie
z jej przyjaciółką Kloe do kina. Jak zwykle kłamała. Założyła to co zwykle na siebie
rurki i jakąś bluze.
-Ciociu...ja już idę.
-Tylko wróć wcześniej.
-Dobrze, będe jak tylko skończy się film.-Madlen patrzyła krzywo na Lily.-czego sie tak na mnie
patrzysz?-zapytała ironicznie Lily.
-Dziwnie wyglądasz.Nigdy nie robiłaś tak starannego makijażu jak wychodziłaś z Kloe.
-trzaba sie odmienić.-powiedziała z uśmiechem na twarzy i wyszła. Jej słowa były pełne radości.
-Coś mi sie zdaje że ona ma chłopaka.-szepnęła Madie do ciotki patrząc się przez okno.
-Madie, Madie. Kochana jakby kogoś miała to by nam powiedziała.-usmiechnęła się i poklepała
siostrzenice po plecach.
Lily zobaczyła przy ławce Billa. Podbiegła uśmiechając się od ucha do ucha.
-Długo na mnie czekałeś?-zapytała
-ymm...nie. Przechwilą przyszedłem.
-to gdzie idziemy?
-Najpierw chodźmy moze do kina...a potem z kimś cię zapoznam.-puścił so niej oczko.-Chodźmy.


-Świetny byl ten film. Uwielbiam horrory!I fajnie że nikt cie nierozpoznał.
-Oj Lily dużo osób mnie rozpoznało, ale od czego mamy jego...-wskazał na duzego ochroniarz, który
szedł zaraz za nimi.
-No fakt. Z kim mnie zapozasz?
-Zobaczysz.-Lily obawiała się tego, że to będzie dziewczyna Billa. Zbliżali się do jakiegoś domu.
-Czyj to dom?-zapytała
-Nasz.
-Nasz? To znaczy Tokio Hotel?
-tak.-weszli do środka. Był tam bałagan. W salonie na kanapie siedział Tom z Georgiem. Lily wpatrywała
się w jej idoli.-Cześć chłopaki.-przywitał się Bill.-To jest ta dziewczyna z koncertu.
-Ummm....Tom jestem.-podał jej ręke Tom.
-Lily.
-Siema..Jak ci tam?
-Lily.-powturzyła."



Adleyt 26/11/2007 16:23:48 [Powrót] Komentuj



Witaj. Twój blog został oceniony. Wynik znajdziesz pod oceną nr 2. Zapraszam do zapoznania się z oceną i wypowiedzenia się na jej temat. Pozdrawiam.
Toffik 1/12/2007 11:39:47
| http://oceny-th-opowiadania.blog4u.pl IP: zalogowany

Witaj. Chciałabym Cię powiadomić, iż nie dodałaś mnie do linków lub ulubionych. Jeśli tego nie zrobisz przez następne 5 dni, to Twój blog zostanie usunięty z kolejki. Tym samym nie zostaniesz oceniona. Mam nadzieję, że naprawisz to małe niedopatrzenie.

Pozdrawiam oceniająca opowiadania TH

Toffik
Toffik 28/11/2007 08:45:54
| http://oceny-th-opowiadania.blog4u.pl IP: zalogowany

Pewnie, będzie mi bardzo miło jak będę informowana o nowych notkach ::::DDDD
Hehe xD pozdro for you!
Kala 26/11/2007 19:20:01
| brak www IP: 195.116.228.84